Wcześniejsze edycje Dyktanda - Festiwal Książki Opole

Wielkie Opolskie Dyktando 2017

Podczas drugiej edycji Festiwalu Książki Opole 2017 miało miejsce Wielkie Opolskie Dyktando. Tekst – przygotowany przez doktorantkę Uniwersytetu Opolskiego Agnieszkę Wojcieszek – zaskoczył trudnością wiele osób, które dziś pojawiły się w sali Filharmonii Opolskiej. W wydarzeniu wzięło udział ok. 200 osób.

W wydarzeniu udział wzięła Paulina Mikuła, znana vlogerka kanału „Mówiąc Inaczej”, autorka książki o tym samym tytule oraz popularyzatorka poprawności językowej w social mediach. Treść dyktanda przeczytał Mistrz Mowy Polskiej, Artur Andrus.

Tytuł Mistrza Ortografii zdobył opolanin Łukasz Berlik. Wicemistrzami zostali Tomasz Malarz i Aleksander Adamus.

Organizatorem wydarzenia jest Fundacja Fabryka Inspiracji PL oraz Instytut Polonistyki Uniwersytetu Opolskiego pod merytorycznym okiem Pani Profesor Marzeny Makuchowskiej i zespołu.
Tekst dyktanda:

Wolę Opole!

Na wszelkie krótkodystansowe wędrówki, wewnątrzwojewódzkie przejażdżki i transkontynentalne wojaże Karolina wybierała się jak sójka za morze. Jako pięćdziesięciodziewięcioipółletnia, niezamężna wprawdzie i bezdzietna, lecz prężna i żywiołowa specjalistka przemysłu metalurgicznego trwała wiecznie w pośpiechu.

Potężnym utrudnieniem w sfinalizowaniu wieloletnich marzeń o fascynujących dalekowschodnich i zachodnioeuropejskich peregrynacjach była permanentna harówka. Ni stąd ni zowąd, studiując ultranowoczesne informatory turystyczne oraz archaiczne quasi-bedekery, natknęła się na arcyciekawy fotoreportaż poświęcony perłom Opolszczyzny. Ponadstutysięczna stolica regionu o nader urzekającym kształcie architektury, pełna monumentów z malowniczym Wzgórzem Uniwersyteckim i Wyspą Bolko położona była zaledwie pięćdziesiąt kilometrów od jej rodzinnych Dzierżysławic. Rach-ciach postanowiła odwiedzić ośmiusetletnią aglomerację, chociażby z powodu tegoż ważkiego jubileuszu.

Z półeuforycznym ożywieniem uczestniczyła zarówno w pełnych krasomówczych przemów hieratycznych uroczystościach, historycznych prelekcjach poświęconych związkom von Eichendorffa z kulturą Górnego Śląska, jak i żartobliwych gadkach szmatkach. Częstokroć wrażenie robiły na niej zjawiska kontrastowe: postmodernistyczna dwuaktówka, jazzowe minishow czy 48 Rajd Festiwalowy.

Clou wydarzeń okazała się Fiesta Balonowa, którą spędziła w towarzystwie czarującego dżentelmena w ramach urokliwego tête-à-tête. To właśnie u boku wspomnianego jegomościa odwiedziła również inne zakątki regionu: Chróścinę, Bażany, Żywocice, a także Spórok. 800-lecie metropolii stało się, inspiracją dalszych eskapad. Po kilkumiesięcznym tournée wciąż pamiętała jednak, że wszędzie dobrze, ale w Opolu najlepiej!

Wielkie Opolskie Dyktando 2016

Pierwsza edycja Festiwalu Książki Opole 2016 miała miejsce 16-18 czerwca 2016, a 17 czerwca miało miejsce pierwsze i historyczne Wielkie Opolskie Dyktando. Wzięło w nim udział ok. 150 osób, a tekst dyktanda napisała i przygotowała Renata Żemojcin, która pisała tekst dyktanda również do ogólnopolskiego katowickiego dyktanda.
Wydarzenie prowadziła i treść dyktanda czytała Beata Marcinowska, dziennikarka, twórczyni bloga dotyczącego poprawności językowej „Dodaj poprawność językową do ulubionych”. Wykład dotyczący zawiłości językowych wygłosił dr Adam Wierciński.

Zwycięzcami zostali:

Organizatorem wydarzenia jest Fundacja Fabryka Inspiracji PL oraz Instytut Polonistyki Uniwersytetu Opolskiego pod merytorycznym okiem Pani Profesor Marzeny Makuchowskiej i zespołu.

Treść dyktanda:

Z późnojesiennego dżdżu ni stąd, ni zowąd wychynął dziób ekstraszybkiego pendolino. Superpociąg przemknął chyżo, minąwszy chłostanych wichrem podróżnych [,] ledwo widocznych w półmroku na ministacyjce pośród Borów Niemodlińskich. Czymże dla quasi-rakiety takie żarciki? Mogłyby Przecza czy Chróścina wstrzymać przestrzeniożerny wehikuł? Nie wyhamowałyby go przecież i Prószków, Chudoba, Ścibórz, Brożec, Chrząszczyce, Trzebiszyn ani Żędowice w powiecie strzeleckim.

Można by przypuszczać, że zanurzonych w rozgrzanym wnętrzu przedziału zachwyci zszarzały krajobraz w poprzecinanym strużkami oknie. Ani chybi gdzieś hen, w trzewiach puszczy przemykają chyłkiem watahy krwiożerczych drapieżników tudzież rozbrzmiewa pohukiwanie puchacza. Jednakowoż współpasażerów tenże pejzaż, wprzódy pożądany, począł już nużyć i pogrążyli się w lekturze. Ogorzały ćwierć-Azjata o twarzy hochsztaplera krzepko dzierży egzemplarz „Zmierzchu bożyszcz” Nietzschego i z rzadka spod wpółprzymkniętych powiek spojrzy na hożą Bawarkę vis-a-vis, która wzdycha [,] pochłonięta sążnistym arcydziełem Stendhala. Tuż-tuż przysiadł zażywny paryżanin, chłepcący bawarkę hiperentuzjasta science fiction, zanurzony w uniwersum Grzędowicza.

Galeria